Na Trzy Kiljanski wersja druga to inny teledysk do tej samej, lubianej przez dzieci piosenki Krzysztofa Kiljanskiego o wieczornych przygotowaniach do snu. Jeśli Twoje dziecko zna już pierwszą wersję, ta pozwoli spojrzeć na utwór w nowej odsłonie. Poniżej znajdziesz klip, omówienie różnic, pomysły na wieczorne zabawy i pełny tekst.
Spis treści
Czym jest Na Trzy Kiljanski wersja druga
Piosenka opowiada o tym samym wieczornym rytuale: zabawki wracają do szafki, wanna wypełnia się pianą, a dziecko szuka kolejnych pretekstów, by jeszcze trochę się pobawić. Tekst pozostaje ten sam, ale teledysk ma inny materiał wideo, więc dzieci odkrywają nowe szczegóły.
Na Trzy Kiljanski wersja druga przyda się rodzicom, których dziecko prosi o tę piosenkę codziennie. Zmiana obrazu przy znanej melodii sprawia, że wieczorny rytuał nie nudzi się tak szybko.
Porównajcie obie wersje
Ciekawym ćwiczeniem jest obejrzenie obu teledysków jeden po drugim. Zapytaj dziecko, co jest inne, a co takie samo. Takie zadanie ćwiczy spostrzegawczość i umiejętność opowiadania o tym, co się widziało.
Starsze dzieci mogą wybrać ulubioną wersję i uzasadnić swój wybór. Teledysk Na Trzy Kiljanski wersja druga często wygrywa u maluchów, które lubią nowości.
Spokojne zabawy przed snem
Przed kąpielą policzcie razem do trzech i schowajcie po jednej zabawce. W wannie dziecko może ustawiać gumowe zwierzątka w kolejce, a po kąpieli wybrać jedną książeczkę do przeczytania. Stała kolejność działań pomaga dzieciom szybciej zasypiać.
Piosenkę Na Trzy Kiljanski wersja druga można włączać na zmianę z pierwszą, na przykład w dni parzyste i nieparzyste. To mały trik, który urozmaica codzienność.
Więcej piosenek na dobranoc
Kolejne spokojne utwory znajdziesz w kategorii teledyski dla dzieci. Oryginalny klip obejrzysz także na YouTube.
Tekst piosenki – Krzysztof Kiljanski – Na Trzy
Zobacz już nocka
ciepła i słodka
spada mrok
Wszystkie zabawki
schowaj do szafki
niech śpią
Wanna pełna już piany
weź żółwia i chodź
lecz ty masz inne plany
i pomysłów sto
Bo najwięcej teraz się chce
Nie zgaszę lampki
i drzwi nie zamknę
będę tu
Pod powiekami
policz barany
chmur
Po raz setny pan Ropuch
królem się stał
i też prosi o spokój
bo dawno by spał
ale właśnie znów bierze ślub
Zaśnij mi – inaczej usnę tu ja
zaśnij mi – raz, dwa
I jak zwykle nad ranem
w najgłębszym śnie
ktoś mnie chwyci za palec
zapyta czy śpię
potem łóżko dzieli na trzy










