Jacek Stachursky Osioł to humorystyczna piosenka o ośle Stefanie, który miał wielkie marzenie: chciał urządzić przedstawienie z publicznością, aktorami i światłami w dużej sali. Uparty bohater ogłasza wszystkim, że dopnie swego. Poniżej znajdziesz teledysk, omówienie, pomysły na własny teatrzyk i pełny tekst piosenki.
Spis treści
Historia z piosenki Jacek Stachursky Osioł
Osioł Stefan nie jest zwykłym zwierzęciem z podwórka. Ma ambicje i odwagę, by je realizować. Zaprasza znajomych, planuje scenę i zapowiada, że przedstawienie już wkrótce. Jego upór, z którego zwykle się żartuje, staje się tu zaletą.
Piosenka Jacek Stachursky Osioł pokazuje, że marzenia warto traktować poważnie i konsekwentnie do nich dążyć, nawet jeśli inni początkowo się śmieją.
Czego uczy ta zabawna opowieść
Pod warstwą humoru kryje się ważna lekcja o wytrwałości. Dzieci widzą bohatera, który ma cel i nie poddaje się po pierwszej trudności. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o tym, o czym marzy samo dziecko i co może zrobić, aby to osiągnąć.
Utwór Jacek Stachursky Osioł przybliża też świat teatru. Pojawiają się w nim aktorzy, widownia, sala i światła, więc łatwo wytłumaczyć dziecku, jak powstaje przedstawienie.
Zróbcie własne przedstawienie
Zainspirujcie się osiołkiem Stefanem i przygotujcie domowy teatrzyk. Pudełko po butach może być sceną, a pluszaki aktorami. Dziecko jest reżyserem, który przydziela role, a rodzice i rodzeństwo zostają publicznością. Na początek spektaklu możecie włączyć piosenkę Jacek Stachursky Osioł jako uwerturę.
W przedszkolu każde dziecko może przygotować bilet i plakat zapowiadający przedstawienie. Takie zajęcia rozwijają kreatywność, mowę i odwagę występowania przed innymi.
Więcej zabawnych piosenek
Kolejne wesołe utwory o zwierzętach znajdziesz w kategorii teledyski dla dzieci. Oryginalny teledysk obejrzysz także na YouTube.
Tekst piosenki – Jacek Stachursky – Osioł
Osioł Stefan miał marzenie
chciał urządzić przedstawienie
z publicznością, z aktorami
w wielkiej sali ze światłami.
Więc ogłosił Stefan wszystkim,
że czas przedstawienia bliski
i że swego w końcu dopnie
bo uparty był okropnie ….
łuuuuhuuuu… iiihaaaaa…
Mówi na to kogut Mariusz,
że potrzebny jest scenariusz!
i że muszą być bilety
a nie mamy ich niestety,
Na to osioł jak nie wrzaśnie –
a ja mam bilety wlaśnie!
nie znasz się na sztuce Mariusz,
mam aktorów i scenariusz…
aaałuuuhuuu… łah..
Nagle Stefan krzyknął zgroza!
bo scenariusz zjadła koza !! !
a do tego gdzieś niestety
zapodziały się bilety
zaczął ryczeć, baranować
z wami nie da się pracować
przegnał wszystkich do stu wiatrów
taki koniec był teatru










